Mieszkańcy Wir ostrzegają się – w nocy ulicami przechodzi złodziejski duet: mężczyźni, którzy szarpią za klamki samochodów, szukając tych aut, których właściciele nie zamknęli zamków. Na samym początku roku udało się włamywaczy – złodziei złapać na gorącym uczynku. Ale wygląda na to, że ci sami sprawcy włóczą się dalej po nocach…
Tylko w pierwszym dniu tego roku mieszkańcy informowali dwukrotnie, demonstrując nagrania z kamer monitoringu, że dwóch mężczyzn, znanych z mediów społecznościowych „słynnych łapaczy klamek”, przechodzi pustymi ulicami, rozglądając się: około godz. 23.10 mieli kręcić się w rejonie ulic Polnej, Podgórnej i Sosnowej. Na obu nagraniach widać zamaskowanych kapturami mężczyzn
Strona „Nasze Wiry” informowała następnie 4 stycznia, że „około godziny 2:20 na ulicy Łęczyckiej zostali złapani na gorącym uczynku dwaj panowie. Jeden szperał w aucie na zdjęciu a drugi stał tak jakby na czatach. Przyjechała policja, zabrali obu panów, ponoć dziś to już drugie ich spotkanie z jednym z patroli”.
Jak wynika z komentarzy i z samego wpisu, złodziei zatrzymali samo mieszkańcy, odważnie interweniujący. Jeden z mieszkańców zawiadomił też o próbie włamania właściciela okradanego samochodu, by ten wyszedł z domu i sprawdził, czy jego pojazd jest zamknięty.
– Radzę uważać przy bliższych spotkaniach z panem szperającym w autach bo podobno potrafi posiadać przy sobie noże – pisze mieszkaniec Wir. – Policja prosi aby za każdym razem zgłaszać takie incydenty, a od siebie dodam, że najlepiej nagrywać i robić zdjęcia, aby były dowody, bo pan standardowo zaprzecza że cokolwiek takiego miało miejsce i nic złego nie zrobił.
O dwóch mężczyznach idących chodnikiem wzdłuż zaparkowanych samochodów i chwytających za klamki aut Nasze Wiry informowały też 9 stycznia, lokalizując ich, według nagrania z monitoringu – w Luboniu. „Czyżby ci sami, co w Wirach i Łęczycy?” – pyta portal.
Łapacze nie grasują od dziś
W ubiegłym roku również takich zgłoszeń było kilka.
– Uwaga mieszkańcy! Włamywacz do samochodów znów działa – pisał mieszkaniec 21 grudnia. – Dzisiejszej nocy doszło do włamania do auta przy ul. Łęczyckiej w Wirach. Sprawca zabrał drobne pieniądze, a następnie przeszukał również bagażnik – zagląda wszędzie, gdzie może znaleźć coś wartościowego. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności, zamykanie samochodów i niepozostawianie w nich żadnych rzeczy. W przypadku zauważenia czegoś niepokojącego prosimy o niezwłoczne zgłoszenie sprawy na policję.
Także 16 grudnia zauważono – tym razem pojedynczego – mężczyznę z plecakiem, łapiącego za klamki samochodów i zaglądającego na posesje: uwieczniła go kamera przy ul. Zgodnej w Łęczycy. 10 grudnia portal informował, że „w ostatnim czasie doszło do zatrzymania sprawcy włamań do samochodów na terenie Wir, Łęczycy i Lubonia. Choć został on ujęty, obecnie przebywa na wolności…” Wreszcie 6 grudnia zaprezentowano film, przedstawiający złodziei z Wir, Łęczycy i Lubonia w akcji: dwóch mężczyzn przechodzi obok zaparkowanych samochodów, jeden z nich otwiera auto, drugi stoi na czatach; pierwszy świecąc sobie latarką wchodzi do środka, przeszukuje samochód i po kilkunastu sekundach wychodzi. Obaj niespiesznie odchodzą.
Inny film zaprezentowano 3 grudnia: dwóch panów w kapturach na głowach sprawdzało klamki aut. Portal informował, że grasują oni głównie między godziną 2.00 a 4.00 w nocy, oprócz włamań do samochodów na ulicy, złodzieje zaglądają też na teren posesji, otwierając sobie bramy i zaglądając do stojących przy domach aut.
Komorniki – też „sprawdzali” klamki
Złodziejski duet zauważono też ostatnio w Komornikach. Jeden z mieszkańców opisał spotkanie z nimi na Facebookowej grupie mieszkańców gminy.
– Dzisiaj, około godz. 4.00, idąc na osiedlu Parkowym, zauważyłem dwóch mężczyzn, którzy dziwnie się zachowywali. Jeden z nich stał na tzw. czatach, a drugi chodził od samochodu do samochodu, sprawdzając, czy są drzwi otwarte. W jednym z samochodów włączył się alarm. Zareagowałem i zapytałem jednego z nich, co tutaj robi, odpowiedział, że czeka za kolegą, z którym jedzie do pracy, a drugi – będący 50 metrów dalej (ciągnący za klamki) zdenerwował się, na moje pytania, co robi, szybko oddalił się w nieznanym kierunku. Cała sytuacja miała miejsce na ul. Forsycjowej, niedaleko klatki 2a. Niezwłocznie zadzwoniłem na numer alarmowy Policji, która przyjechała w ciągu 15 minut. Sprawdzali cały teren os. Parkowego, ja także, ale już ich nie było. Osoby te wyglądają na bezdomnych. Jeden z nich miał brązową kurtkę i duży plecak. Proponuję dobrze sprawdzić każdy z samochodów, który Państwo posiadacie. Miejmy nadzieję, że nic się nie wydarzyło. Na grupie Wiry w FB od ponad miesiąca są publikowane informacje, że dwóch mężczyzn chodzi i w podobny sposób sprawdza, czy są pootwierane pojazdy.
Zgłaszajcie policji!
Portal „Nasze Wiry” regularnie alarmuje o problemie, wskazując konkretne miejsca, gdzie dochodziło do kradzieży, informacje o stratach (np. 13 listopada przy ul. Kolejowej w Wirach skradziono z samochodu drukarkę termiczną i skaner). Za każdym razem też podkreśla, by o zauważonych kręcących się mężczyznach zawiadamiać dyżurnego Komisariatu Policji w Komornikach: ul. Stawna 3, tel. 61 841 48 90 i 61 841 48 92.Mieszkańcy Wir ostrzegają się – w nocy ulicami przechodzi złodziejski duet: mężczyźni, którzy szarpią za klamki samochodów, szukając tych aut, których właściciele nie zamknęli zamków. Na samym początku roku udało się włamywaczy – złodziei złapać na gorącym uczynku. Ale wygląda na to, że ci sami sprawcy włóczą się dalej po nocach…
Tylko w pierwszym dniu tego roku mieszkańcy informowali dwukrotnie, demonstrując nagrania z kamer monitoringu, że dwóch mężczyzn, znanych z mediów społecznościowych „słynnych łapaczy klamek”, przechodzi pustymi ulicami, rozglądając się: około godz. 23.10 mieli kręcić się w rejonie ulic Polnej, Podgórnej i Sosnowej. Na obu nagraniach widać zamaskowanych kapturami mężczyzn
Strona „Nasze Wiry” informowała następnie 4 stycznia, że „około godziny 2:20 na ulicy Łęczyckiej zostali złapani na gorącym uczynku dwaj panowie. Jeden szperał w aucie na zdjęciu a drugi stał tak jakby na czatach. Przyjechała policja, zabrali obu panów, ponoć dziś to już drugie ich spotkanie z jednym z patroli”.
Jak wynika z komentarzy i z samego wpisu, złodziei zatrzymali samo mieszkańcy, odważnie interweniujący. Jeden z mieszkańców zawiadomił też o próbie włamania właściciela okradanego samochodu, by ten wyszedł z domu i sprawdził, czy jego pojazd jest zamknięty.
– Radzę uważać przy bliższych spotkaniach z panem szperającym w autach bo podobno potrafi posiadać przy sobie noże – pisze mieszkaniec Wir. – Policja prosi aby za każdym razem zgłaszać takie incydenty, a od siebie dodam, że najlepiej nagrywać i robić zdjęcia, aby były dowody, bo pan standardowo zaprzecza że cokolwiek takiego miało miejsce i nic złego nie zrobił.
O dwóch mężczyznach idących chodnikiem wzdłuż zaparkowanych samochodów i chwytających za klamki aut Nasze Wiry informowały też 9 stycznia, lokalizując ich, według nagrania z monitoringu – w Luboniu. „Czyżby ci sami, co w Wirach i Łęczycy?” – pyta portal.
Łapacze nie grasują od dziś
W ubiegłym roku również takich zgłoszeń było kilka.
– Uwaga mieszkańcy! Włamywacz do samochodów znów działa – pisał mieszkaniec 21 grudnia. – Dzisiejszej nocy doszło do włamania do auta przy ul. Łęczyckiej w Wirach. Sprawca zabrał drobne pieniądze, a następnie przeszukał również bagażnik – zagląda wszędzie, gdzie może znaleźć coś wartościowego. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności, zamykanie samochodów i niepozostawianie w nich żadnych rzeczy. W przypadku zauważenia czegoś niepokojącego prosimy o niezwłoczne zgłoszenie sprawy na policję.
Także 16 grudnia zauważono – tym razem pojedynczego – mężczyznę z plecakiem, łapiącego za klamki samochodów i zaglądającego na posesje: uwieczniła go kamera przy ul. Zgodnej w Łęczycy. 10 grudnia portal informował, że „w ostatnim czasie doszło do zatrzymania sprawcy włamań do samochodów na terenie Wir, Łęczycy i Lubonia. Choć został on ujęty, obecnie przebywa na wolności…” Wreszcie 6 grudnia zaprezentowano film, przedstawiający złodziei z Wir, Łęczycy i Lubonia w akcji: dwóch mężczyzn przechodzi obok zaparkowanych samochodów, jeden z nich otwiera auto, drugi stoi na czatach; pierwszy świecąc sobie latarką wchodzi do środka, przeszukuje samochód i po kilkunastu sekundach wychodzi. Obaj niespiesznie odchodzą.
Inny film zaprezentowano 3 grudnia: dwóch panów w kapturach na głowach sprawdzało klamki aut. Portal informował, że grasują oni głównie między godziną 2.00 a 4.00 w nocy, oprócz włamań do samochodów na ulicy, złodzieje zaglądają też na teren posesji, otwierając sobie bramy i zaglądając do stojących przy domach aut.
Komorniki – też „sprawdzali” klamki
Złodziejski duet zauważono też ostatnio w Komornikach. Jeden z mieszkańców opisał spotkanie z nimi na Facebookowej grupie mieszkańców gminy.
– Dzisiaj, około godz. 4.00, idąc na osiedlu Parkowym, zauważyłem dwóch mężczyzn, którzy dziwnie się zachowywali. Jeden z nich stał na tzw. czatach, a drugi chodził od samochodu do samochodu, sprawdzając, czy są drzwi otwarte. W jednym z samochodów włączył się alarm. Zareagowałem i zapytałem jednego z nich, co tutaj robi, odpowiedział, że czeka za kolegą, z którym jedzie do pracy, a drugi – będący 50 metrów dalej (ciągnący za klamki) zdenerwował się, na moje pytania, co robi, szybko oddalił się w nieznanym kierunku. Cała sytuacja miała miejsce na ul. Forsycjowej, niedaleko klatki 2a. Niezwłocznie zadzwoniłem na numer alarmowy Policji, która przyjechała w ciągu 15 minut. Sprawdzali cały teren os. Parkowego, ja także, ale już ich nie było. Osoby te wyglądają na bezdomnych. Jeden z nich miał brązową kurtkę i duży plecak. Proponuję dobrze sprawdzić każdy z samochodów, który Państwo posiadacie. Miejmy nadzieję, że nic się nie wydarzyło. Na grupie Wiry w FB od ponad miesiąca są publikowane informacje, że dwóch mężczyzn chodzi i w podobny sposób sprawdza, czy są pootwierane pojazdy.
Zgłaszajcie policji!
Portal „Nasze Wiry” regularnie alarmuje o problemie, wskazując konkretne miejsca, gdzie dochodziło do kradzieży, informacje o stratach (np. 13 listopada przy ul. Kolejowej w Wirach skradziono z samochodu drukarkę termiczną i skaner). Za każdym razem też podkreśla, by o zauważonych kręcących się mężczyznach zawiadamiać dyżurnego Komisariatu Policji w Komornikach: ul. Stawna 3, tel. 61 841 48 90 i 61 841 48 92.






