Komorniki dla Ciebie Edukacja Zabytkowa organistówka ocaleje. Gmina otrzymała pieniądze na jej odbudowę

Zabytkowa organistówka ocaleje. Gmina otrzymała pieniądze na jej odbudowę

przez Maciej Łosiak
238 razy przeczytano 4 minut czytania

To jeden z najcenniejszych zabytków w gminie, z pewnością najstarszy budynek w Komornikach, oczywiście z wyjątkiem kościoła św. Andrzeja Apostoła. Ma jednak z tą świątynią związek, bo tzw. organistówka stanęła tu dzięki XIX-wiecznemu proboszczowi księdzu Ksaweremu Malinowskiemu, jednemu z najwybitniejszych polskich naukowców swej epoki, współzałożycielowi Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

Przetrwała dwie wojny światowe

Plebanem w Komornikach został on w 1855 roku, został tu przeniesiony przez biskupa z rodzinnego Pomorza, gdzie prowadził mogącą mu zagrozić działalność patriotyczną. W nowym miejscu nie miał gdzie zamieszkać, więc postanowił zbudować dom. Najkorzystniejszym rozwiązaniem okazało się sprowadzenie gotowego budynku ze Śląska. Konstrukcja przyjechała tu w częściach i została posadowiona na zbudowanych fundamentach przez mistrza z Dolska. Jego praca okazała się solidna, najbardziej reprezentacyjna w Komornikach budowla przetrwała dwie wojny światowe. Stoi do dziś, ale długo już nie przetrwa, grozi jej zawalenie.

Duchowny o szerokich horyzontach

Ksiądz Malinowski nie miał tytułów naukowych, ale był wybitnym uczonym specjalizującym się w językoznawstwie. Stale poszerzał wiedzę, uczył się kolejnych języków. Władał greckim, hiszpańskim, ormiańskim, hebrajskim. Podobno do swoich krów zwracał się w sanskrycie, bo trudno mu było w Komornikach praktykować posługiwanie się tym językiem. Badał języki słowiańskie, prowadził korespondencję z uczonymi z różnych krajów, niektórych gościł u siebie w nowej plebanii. Składający wizyty Rosjanie głosili ideę potraktowania ich języka jako pansłowiańskiego. Oczywiście ksiądz Malinowski nawet nie chciał o tym słyszeć. Oficjalnie natomiast proponował wprowadzenie wspólnego alfabetu dla wszystkich słowiańskich języków z wykorzystaniem fonetycznej pisowni łacińskiej. Wzbudziło to zainteresowanie w całej Europie.

Ksiądz Malinowski był człowiekiem o szerokich horyzontach. Założył kółko rolnicze, a chcąc uczyć chłopów rolnictwa i sadownictwa, sam musiał posiąść tę wiedzę. Włączył się w działania na rzecz otwarcia w Poznaniu uniwersytetu, co spotykało się z niechęcią władz pruskich. Tajne narady w tej politycznej sprawie toczyły się z dala od rezydujących w Poznaniu władz i ich szpicli – w komornickiej plebanii. Historyczne znaczenie tego obiektu jest więc niemałe.

Zmiana przeznaczenie bydynku

Z czasem budynek ten zmienił funkcję, proboszczowie zamieszkali w innym miejscu. Stało się to w czasach następcy księdza Malinowskiego. Ksiądz Stanisław Gładysz wpadł na pomysł założenia ochronki dla dzieci rolników zajętych pracą. Zbudował taki budynek i pokazał go ówczesnemu biskupowi. Ten jednak orzekł, że ochronka powinna mieścić się w starej plebanii, a nową ma zostać budynek postawiony z myślą o dzieciach. Do dziś rezydują tam komorniccy proboszczowie.

Stara plebania służyła nie tylko dzieciom. Aż do wybuchu II wojny światowej mieszkała tam służba kościelna. Podobnie było po wojnie, budynek służył komornickiemu organiście, stąd jego nazwa. Został wpisany na listę zabytków ze względu na unikalną konstrukcję architektoniczną, ściany szachulcowe, wyjątkową stolarkę drzwiową i okienną. Z biegiem lat popadał w coraz większą ruinę. Władzom samorządowym marzy się utworzenie w pobliżu Centrum Tradycji i Kultury wizytówki gminy, być może ulokowanie tu lokalnego muzeum. Problemem jednak są pieniądze, i to niemałe, na podniesienie organistówki z ruin.

Pieniądze z funduszu ratowania zabytków pomogą odrestaurować organistówkę

Sięgnięcie po dofinansowanie w ramach rządowego funduszu ratowania zabytków okazało się niemożliwe, gdy okazało się, że uratowanie obiektu wymaga wymiany spróchniałych belek stanowiących podbudowę. Trzeba byłoby rozebrać zabytek i złożyć ponownie, a to nie mieściło się w regulaminie przyznawania ministerialnych pieniędzy – fundusz służy renowacjom, a nie odbudowie. Urzędników nie przekonywało, że budynek trafił do Komornikach w elementach i tu został złożony, a teraz trzeba proces ten powtórzyć.

Na szczęście zbliżały się wybory i władze państwowe, które wyrządziły samorządom wiele szkód, pozbawiły je znacznej części dochodów z podatków, próbowały się ratować nadzwyczajnym rozdawnictwem pieniędzy. Beneficjentem stała się gmina Komorniki, do której trafia właśnie kilkanaście milionów zł na budowę ulic, boisk, remonty obiektów publicznych i kościołów. Gminie przyznano też 6 milinów zł na uratowanie organistówki. Zgodnie z przyjętym projektem, budynek zostanie rozebrany, odzyska solidną podbudowę, na niej staną ściany i odnowiony charakterystyczny, trójspadowy dach. Odzyskana powierzchnia zwiększy ofertę kulturalną gminy Komorniki.

Maciej Łosiak

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Podzielenia się nim ze znajomymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE?

O Nas

Komorniki dla Ciebie – lokalna bezpłatna gazeta w Gminie Komorniki

Komorniki dla Ciebie – All Right Reserved. Developed by ONEBIT

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z niej. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko temu, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Zgoda Zapoznaj się

Are you sure want to unlock this post?
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?
-
00:00
00:00
Update Required Flash plugin
-
00:00
00:00