Kto nie kojarzy Macieja Orłosia – najbardziej rozpoznawalnego prezentera Teleexpressu, aktora, dziennikarza, mistrza ciętej riposty i błyskotliwego komentarza? Znają go chyba wszyscy… Tym razem jednak spotykamy go bez kamer i ustalonego scenariusza, tak po prostu, w rozmowie od serca z Adrianem Jasińskim.
Maciej Orłoś pochodzi ze znanej rodziny polskich intelektualistów i artystów. Na jego wychowanie ogromny wpływ miał zwłaszcza ojciec, opozycyjny pisarz, Kazimierz Orłoś oraz dziadkowie Seweryna Wilhelmina Orłosiowa z Mackiewiczów (siostra Stanisława Cata Mackiewicza) i znany mykolog, żołnierz AK, profesor Henryk Orłoś. To za ich namową młody Maciej rozpoczął studia, a potem wyjechał na Zachód, który go jednocześnie oszołomił i onieśmielił.
Dziennikarz opowiada o tym, jak to, co zobaczył w tak zwanym „wielkim świecie”, zaczęło zjawiać się w Polsce, jak transformacja ustrojowa 1989 roku wpłynęła nie tylko na otaczającą go rzeczywistość, ale i na krąg mediów i niego samego, jak otworzyła drogę do telewizji, wyjazdów i rozmów z największymi gwiazdami – Meryl Streep, Oprah Winfrey, Céline Dion, Tiną Turner i Billem Gatesem. Razem z Orłosiem poznamy „od kuchni” szczegóły realizacji codziennych programów informacyjnych tego okresu i zajrzymy za kulisy wielkich wydarzeń medialnych nie tylko w Polsce, poznamy też związane z nimi anegdoty.
Książka porusza różne tematy, również te bardziej aktualne – Orłoś mówi o konfliktach, które spowodowały, że odszedł z telewizji oraz o szukaniu na nowo swojego miejsca w świecie mediów i nowoczesnego Internetu. Nie brak też refleksji o życiu – tym prywatnym i tym zawodowym, o ich wzajemnym przenikaniu się i niebezpieczeństwie zatracenia się w pracy.
Jaki więc jest Orłoś Jasińskiego? Przede wszystkim szczery, otwarty, gotowy na rozmowę, nawet na te trudniejsze tematy, a przy tym błyskotliwy i bogaty w życiowe doświadczenie, które wciąż nie pozwala mu zatracić wiary w siłę autentyczności tego, co dziennikarz chce przekazać swoim widzom i słuchaczom.


