Czy w dzisiejszych czasach odbywają się jeszcze polowania na czarownice? Jeśli ktoś myśli, że nie – powinien przeczytać najnowszą książkę Adriana Ksyckiego „Strzyga”.
Akcja tej powieści kryminalnej rozgrywa się równocześnie w dwóch planach czasowych i przestrzennych; początkowo znajdujemy się w 2023 roku w Poznaniu. Na miejskich cmentarzach ktoś dopuszcza się profanacji grobów. Szybko okazuje się, że we wszystkich przypadkach zniszczenie mogiły ma na celu ponowny pochówek antywampiryczny spoczywających w grobach szczątków zmarłych kobiet. Z ustaleń policji wynika, że wszystkie ofiary łączy też przynależność do jednego kowenu wiccan, wyznawców religii, która opiera swe założenia na pogańskich wierzeniach i rytuałach, a jego członkinie można by nazwać współczesnymi czarownicami. W śledztwo zaangażowani zostają podkomisarz Natalia Turkot, antropolog sądowy Krystian Feusette oraz archeolog Aleksandra Karbowiak.
Równocześnie autor zabiera nas w przeszłość – jesteśmy w 1976 roku w Wirach. To właśnie tutaj rozegrały się dramatyczne wydarzenia, które zaważyły na dalszych losach młodego Mariusza Millera, będącego świadkiem dewastacji grobu miejscowej zielarki, uznawanej za czarownicę, a następnie linczu i zabójstwa dokonanego przez grupę mieszkańców wsi na rodzinie jej córki.
W toku akcji obie czasoprzestrzenie splatają się ze sobą, dając wyjaśnienie osobliwej zagadki przestępcy z poznańskich cmentarzy, nazywanego przez policję Strzygą. Przebieg dochodzenia, wszystkie działania śledczych i pomagających im specjalistów przedstawione zostały z dużą dokładnością, wiernie oddając realia pracy policji. Szybkie tempo wydarzeń i zaskakujące zwroty akcji, ciekawie wykreowane postaci i odniesienia do znanych nam miejsc powodują, że czas lektury upływa niepostrzeżenie. A czyż to właśnie nie jest najlepszym wyznacznikiem dobrej książki?
Adrian Ksycki jest mieszkańcem naszej gminy, a zatem wszystkie opisywane w „Strzydze” zakątki miejscowości Wiry zna doskonale z własnych doświadczeń. Jego wcześniejsze książki – „Przysięga pięciu”, a zwłaszcza „Telepata” – spotkały się z życzliwym przyjęciem krytyków i sporym zainteresowaniem czytelników.

