Powraca pomysł sprzed kilku lat, by połączyć linią tramwajową Plewiska z Junikowem. Przypomniano go na sesji rady Gminy, jednak na razie pozostanie nadal w sferze planów – Poznań zajęty własnymi dużymi inwestycjami komunikacyjnymi, nie planuje na razie rozbudowy linii w kierunku Plewisk.
Pomysł połączenia linią tramwajową poznańskiego systemu komunikacyjnego z Plewiskami pochodzi sprzed roku 2021. W 2016 roku zaprezentowano koncepcję przedłużenia torowiska tramwajowego od pętli na Junikowie, wzdłuż ul. Grunwaldzkiej, przez tory kolejowe, aż do Plewisk. Wówczas w czasie konferencji prasowej podkreślono, że koncepcja nie jest konkurencją do ogłoszonych wtedy planów budowy tramwaju na Naramowice, choć też jest warta uwagi, jako pierwsza w Polsce, prowadząca tory tramwajowe poza granice miasta.
Ówczesne plany przewidywały, że pierwszy przystanek nowej linii tramwajowej miał być wyznaczony przy ul. Szarotkowej, następny przy dworcu kolejowym Poznań – Junikowo. Następnym byłby przystanek Plewiska – Kminkowa, oddalony od granic miasta o około 600 metrów, do którego tory wiodłyby ulica Kminkową, za którym następnie przewidziano przystanek Lukrecjowa. Ostatnim byłby dworzec autobusowo – tramwajowy, na którego peronach pasażerowie przesiadaliby się w układzie „drzwi w drzwi”. Koszt budowy linii dziesięć lat temu oceniano na 150 milionów złotych, licząc, że udałoby się sięgnąć po unijne dofinansowanie.
Budowy linii ostatecznie wówczas nie podjęto, ale Plewiska stały się i tak areną wyczekiwanych od dawna inwestycji drogowych. 28 kwietnia 2023 roku oddano do użytku, po rocznej budowie, wiadukt dla samochodów nad torami kolejowymi Warszawa – Berlin, na pograniczu Plewisk i Poznania (był to projekt „Budowa skrzyżowania bezkolizyjnego w ul. Kolejowej w Plewiskach wraz z budową przyległego układu drogowego, w zamian za likwidację przejazdu kolejowo-drogowego kat. B w km 314,512 linii kolejowej nr 3 Warszawa Zachodnia – Kunowice”), który poprawił mocno układ komunikacyjny i wyeliminował korki spowodowane postojami samochodów przed szlabanami linii kolejowej.
Drugą inwestycje rozpoczęto w marcu 2022 roku: wystartowała budowa węzła przesiadkowego Grunwaldzka, z bezkolizyjnym przejazdem pod torami kolejowymi na granicy Poznania i Plewisk. Wtedy Poznańskie Inwestycje Miejskie zapewniały: „w ramach inwestycji przy stacji kolejowej Poznań Junikowo powstanie węzeł przesiadkowy łączący różne środki transportu. Pętla autobusowa w rejonie peronu PKP umożliwi szybką przesiadkę pomiędzy pociągami i autobusami “drzwi w drzwi”. Uzupełnieniem węzła transportowego będą parkingi typu “parkuj i jedź” na samochody i rowery…”. Budowa, finansowana ze środków UE w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT) z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020, a także przez miasto Poznań, powiat poznański i gminę Komorniki, zakończyła się w październiku 2023 roku.
Teraz powrócił pomysł budowy linii tramwajowej między Junikowem a Plewiskami. Gmina Komorniki nie mówi „nie”…
– Gmina Komorniki rozważa taką możliwość – mówi Magdalena Górska, rzecznik prasowy gminy Komorniki. – W ostatnim czasie przeprowadziliśmy wstępną analizę potencjału i uwarunkowań budowy trasy tramwajowej, obejmującą zarówno aspekty techniczne jak i przestrzenne.
Gmina oczywiście nie może podjąć się budowy samodzielnie – pomysł wymaga szerokich konsultacji z wieloma instytucjami, partnerami – czyli z miastem Poznań i Zarządem Transportu Miejskiego, gestorami infrastruktury oraz interesariuszami lokalnymi.
– Dopiero po przeprowadzonych rozmowach możliwe będzie określenie realnych ram i harmonogramu ewentualnej inwestycji – zastrzega Magdalena Górska. – W ocenie wójta Gminy Komorniki taki węzeł komunikacyjny byłby korzystny zarówno dla mieszkańców gminy jak i dla Miasta Poznania. Mógłby on znacząco poprawić płynność transportu publicznego, ograniczyć liczbę samochodów wjeżdżających do Poznania nawet o kilkaset dziennie, a tym samym odciążyć istniejący układ drogowy. Dodatkowo takie rozwiązanie skróciłoby czas podróży mieszkańców Plewisk i okolic, zmniejszyłoby emisję spalin i poprawiłoby efektywność transportu publicznego. Przedsięwzięcie miałoby szansę zostać zrealizowane przy wykorzystaniu różnych źródeł finansowania, w tym środków unijnych czy instrumentów terytorialnych, takich jak np. Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT).
Linia wpisywałaby się – w ocenie gminy – w koncepcję węzła przesiadkowego w rejonie pętli Junikowo, zapewniającego dostęp do komunikacji autobusowej w systemie aglomeracyjnym oraz do komunikacji kolejowej w obu kierunkach. Tramwaj, autobus i kolej stworzyłyby – jak mówi rzeczniczka gminy – spójny i efektywny układ przesiadkowy.
– Na obecnym etapie gmina pozostaje otwarta na dalsze analizy i rozmowy w tym zakresie – zapewnia Magdalena Górska.
– W ostatnim czasie nikt nie zwracał się z taką propozycją do Zarządu Transportu Miejskiego – mówi Bartosz Trzebiatowski, z Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu. – Nie rozważa się jej także dlatego, że obecnie jest wiele bardzo istotnych inwestycji tramwajowych czekających na realizację, z których zdecydowanie na pierwsze miejsce wybija się II etap trasy naramowickiej (od Wilczaka do Garbar). Niezwykle ważny jest też projekt krótkiej trasy do trzech szpitali w rejonie ulicy Wrzoska. Te inwestycje są priorytetowe.





