W trakcie trwającej kadencji przede mną i radą sołecką wiele zadań do dokończenia oraz rozpoczęcie inicjatyw do realizacji na kolejne lata, tj. ścieżka rowerowa czy parking przy Domu Kultury… – mówi Szymon Kosmalski.
Szymon Kosmalski jest nowym sołtysem Szreniawy i Rosnowa. Objął to stanowisko pod koniec ubiegłego roku po doświadczonym samorządowcu, Władysławie Kwaśniewskim, który sołtysem był tu 22 lata i zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Zainteresowanie wyborem jego następcy było bardzo duże, bo na zebranie w Domu Kultury „Świetlica” przyszło ponad sto dwadzieścia osób. Szymon Kosmalski, dotychczasowy radny gminny, był jedynym kandydatem na to stanowisko, w głosowaniu zaufało mu sto szesnaście osób, przy czterech przeciwnych i jednym głosie nieważnym. Przy okazji wyboru sołtysa, ustalono także skład rady sołeckiej: weszli do niej Izabela Frąckowiak, Jakub Jackowski, Mariusz Jagodziński, Jakub Kępiński, Piotr Nawrat i Paweł Nowak.
– Działałem dla Szreniawy i Rosnowa wcześniej, znam specyfikę tego terenu – mówi Szymon Kosmalski. Ma na koncie m.in. inicjatywy związane z budżetem obywatelskim, lodowiskiem w Szreniawie, czy rozbudowę placu zabaw w Rosnowie.
– Wiem, czego oczekują mieszkańcy, co jest tu potrzebne – dodaje nowy sołtys.
A potrzeby są różne, od inicjatyw związanych z bezpieczeństwem drogowym, po prace związane z pozyskaniem terenu z KOWR-u na zbiornik retencyjny (w drugiej połowie roku powinien być wybrany zwycięzca przetargu na jego budowę) oraz na plac zabaw w Szreniawie, który wymaga modernizacji. Bardzo ważne jest wykonanie przy Domu Kultury parkingu, ponieważ wydarzenia gromadzą wielu mieszkańców czego przykładem było ostatnie zebranie wyborcze. Szymon Kosmalski dodaje, że mieszkańcy nie czekają biernie na pomysły sołtysa, czy władz gminnych, lecz aktywnie proponują, co ich zdaniem powinno być zrobione.
Nowy sołtys zadań się jednak nie obawia. Do samorządu wszedł wcześniej właśnie po to, by działać, by nie czekać aż ktoś kiedyś podejmie te potrzebne inicjatywy, których konieczność wprowadzenia on widzi, jako mieszkaniec tego terenu. – Priorytetem jest połączenie dwóch wsi naszego sołectwa ścieżką pieszo rowerową.
Dotychczasowy sołtys mówił mi, że nie chce kandydować na stanowisko, które piastował przez ponad 20 lat – opowiada Szymon Kosmalski. – Postanowiłem już wcześniej, że jeśli zostanę radnym gminnym i nie będę widział następcy sołtysa, który zna realia sołectwa, to sam będę kandydować. Ponadto mieszkańcy wskazywali mnie na tę funkcję już od jakiegoś czasu. Bo to stanowisko nie oznacza zaszczytów, lecz konkretną pracę dla dobra lokalnej społeczności. I co ważne, nie wystarczy myśleć, że tylko warto się sprawdzić na tym stanowisku, lecz trzeba cieszyć się zaufaniem ludzi, którzy wierzą, że faktycznie ich kandydat będzie reprezentantem, spełniającym ich nadzieje co do rozwoju lokalnej społeczności.
Szymon Kosmalski jest zawodowo rolnikiem – sadownikiem, prowadzi rodzinne gospodarstwo, które jest – jak mówi – pasją i zarazem sposobem na życie.
– Robię to, co lubię, co jest zgodne z moim wykształceniem i zainteresowaniem – mówi Szymon Kosmalski. – Ale dodatkowo, satysfakcję sprawia mi praca w samorządzie i działania prospołeczne.
Szymon Kosmalski prywatnie lubi piłkę nożną, jest aktywnym – o ile pozwala na to czas – kibicem. Oprócz tego amatorsko gra w szachy i cieszy się, że w grudniu ubiegłego roku mógł współorganizować I Turniej Szachowy w Sołectwie Szreniawa. Niestety ze względu na ograniczony czas turnieju nie udało się rozegrać partii ze zwycięzcą, ale obiecuje sobie, że w tym roku, gdy odbędzie się II Turniej – nie odmówi sobie tej przyjemności…





