W cyklu artykułów poświęconych fascynującym urządzeniom z kolekcji Muzeum w Szreniawie prezentowaliśmy młocarnię czyszczącą, wyprodukowaną w 1930 roku w Zakładach Hipolita Cegielskiego, a przypominającą wysoki wóz na kołach. Wśród eksponatów o takim samym przeznaczeniu znajdziemy tu także mniejszy wariant młocarni, stacjonarny – bez możliwości przewożenia, czyli młocarnię zębową – tzw. sztyftową – z Kluk, w powiecie Słupskim, pochodzącą z okresu około 1900 roku.
To nie byle jaka młocarnia, bo skonstruowana i wyprodukowana w zakładzie Philippa Mayfartha i Samuela Mosera, czyli w założonej w 1872 r. firmie Mayfarth & Co z Frankfurtu nad Menem. Firma ta produkowała sprzęt rolniczy, młynki do kawy, maszyny parowe, pługi, szereg różnych narzędzi. Słynęła z dobrej jakości, a jej sprzęt zdobywał nagrody na szeregu konkursów. Mayfarth & Co miała również swoje oddziały w Berlinie, Poznaniu i w Wiedniu, być może zatem młocarnia z Kluk została wyprodukowana w ostatniej z tych lokalizacji – na jej korpusie bowiem zachowały się wyraźnie odlane wyrazy Frankfurt i Wien. Do dziś przetrwały nie tylko produkty firmy, ale też jej dawne hale fabryczne w dzielnicy Fechenheim, w których znajduje się centrum motoryzacyjne i kulturalne Klassikstadt.
Szreniawska młocarnia ma zabudowany bęben młócący, powodujący przez ocieranie i uderzanie zębami oddzielanie ziarna od plew, a następnie – na wytrząsaczu – od słomy. Bęben jest napędzany trzema kołami zębatymi, z których największe ma zachowane uchwyty dla urządzenia napędzającego. Młócenie nie było lekką pracą, więc młocarnie z reguły działały w efekcie sprzężenia z silnikiem parowym, później elektrycznym lub przy zastosowaniu siły napędowej prowadzonych w kieracie koni. Ta młocarnia jest stosunkowo niewielka i mogła być urządzeniem pomocniczym w gospodarstwie, nie wymagającym uruchamiania większych maszyn, lub też – mogła być dedykowana pracy w niewielkich, niezbyt majętnych gospodarstwach.
Urządzenie ustawione jest na stojaku z belek, i wyposażone jest w blat na rozbijany lub już rozbity materiał roślinny.
Muzeum w Szreniawie przypomina szczególnie młodszym gościom, że takie młocarnie działały do czasu, gdy na pola ruszyły kombajny, kompleksowo zbierające zboża, oddzielające ziarno i formujące baloty ze słomy. Kombajny mają własne młocarnie, co spowodowało, że osobne urządzenia, do których trzeba było dowozić ścięte uprzednio zboże, straciły rację bytu. Dziś młocarnie są eksponatami w muzeach i prywatnych kolekcjach sprzętu rolniczego.
Paweł Boner