Komorniki dla Ciebie Aktualności Był kowal, jest salon samochodowy, ale Komorniki wciąż te same.

Był kowal, jest salon samochodowy, ale Komorniki wciąż te same.

przez Komorniki Dla Ciebie
432 razy przeczytano 4 minut czytania

Z historykiem dr. Michałem Hirschem, autorem m.in. publikacji „Komorniki, 720
lat” oraz „Osiedle Kwiatowe, historia i ludzie” o tym, jak wieś staje się miastem i
zachowaniu tożsamości Komornik, rozmawia Kamilla Placko-Wozińska

Podmiejskie wsie zupełnie zmieniają swój charakter. Powstają w nich osiedla dla
dotychczasowych mieszczuchów, coraz lepsza infrastruktura, a z czasem stają się częścią
miasta. Tak było na przykład z Plewiskami, wsią, której część Poznań „wyrwał” z gminy
Komorniki…

– Od początku istnienia Plewiska jako wieś podmiejska były w strefie oddziaływań Poznania. Były wsią
biskupów poznańskich, którzy czerpali z niej zyski. A w tej wsi, tak zwanej służebnej, jak wykazały
badania archeologiczne, poza działalnością rolniczą wydobywano też rudę darniową. Relacja więc była
od początku. Z czasem zmieniała się tak, że Poznań przybliżał do Plewisk swoje granice. Zwiększał się i
zwiększał. Pierwszy taki skok był w 1900 roku gdy powstały Wilda, Jeżyce, Łazarz. Aż w roku 1987
Poznań wchłonął Plewiska, dzisiaj znane jako osiedle Kwiatowe…

Taka przyszłość czeka też Komorniki?
– To bardzo podobna historia, Poznań jako miasto ma olbrzymią siłę przyciągania i wpływów. Najnowsze
trendy mieszkaniowe to wyprowadzanie się z centrum na obrzeża, do aglomeracji. To widać z każdej
strony miasta. Jeszcze niedawno, wyjeżdżając z Poznania czuliśmy, że jesteśmy już w innym
organizmie, kończyła się zabudowa i dopiero później dojeżdżaliśmy do najbliższej wsi. Dzisiaj, jak się
wyjeżdża, jest jeden ciąg sklepów, stref przemysłowych, mieszkalnych. Granice miasta się zatarły,
Poznań funkcjonuje jako aglomeracja.

Do tego stopnia się zatarły, że w ubiegłym roku nie było dożynek w Komornikach z… braku
rolników…

– Trend odrolniania ziemi, przekształcania jej na zabudowę mieszkaniową czy przemysłową jest
widoczny od dawna, deweloperzy wykupują grunty, stawiają na nich osiedla.
Ale Komorniki mają wspaniałą, długą, ponad siedemsetletnią historię. To, co jest ważnego, to to, że w
Komornikach jest parafia, która zawsze wysuwa wieś na lidera subregionu. Towarzystwo Miłośników
Ziemi Komornickiej stworzyło taki termin, jak „ziemia komornicka”, podkreślając, że Komorniki są liderem
w subregionie. Nie tylko dlatego, że są siedzibą gminy i mają piękną historię. W znacznym stopniu tę
pozycję zawdzięczają temu, że są siedzibą parafii.

Dlaczego ta parafia jest taka ważna?
– Bo wokół niej buduje się wspólnota całego subregionu i dochodzą do niej także nowi mieszkańcy.

A co z historii Komornik warto zachować w pamięci, także tych nowych mieszkańców?
– Historia Komornik to historia wielkich patriotów, którzy się stąd wywodzą. Takim przykładem może być
ksiądz Ksawery Malinowski, językoznawca i jeden z założycieli Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół
Nauk. Warto przypomnieć też rodzinę Sławskich, która przed wojną była właścicielami majątku w
Komornikach. Pochodził z niej jeden z najwybitniejszych poznańskich architektów I połowy XX wieku –
Roger Sławski. Odnotować należy również lokalnych społeczników z naszych czasów, jak pana
Stanisława Nowaka, który od 1945 roku był nauczycielem w szkole podstawowej, czy pana Bogusława
Czerwińskiego, popularyzatora ziemi komornickiej.
Warto też poznawać swoją miejscowość. Komorniki są bardzo ciekawe, do dziś zachował się dawny
podział wsi na trzy części. Na górce jest kościół, obok było probostwo, później jest część mieszkalna,
klasyczna ulicówka ze średniowiecznym układem, która obecnie rozlała się na całą okolicę, a dalej część
usługowa dla przejezdnych. Główną arterią była kiedyś dzisiejsza Głogowska. Był to trakt prowadzący z

Poznania do Głogowa, a część mieszkalną budowano prostopadle do niego. Przy trakcie stała karczma,
kowal, wszystko czego podróżni potrzebowali. I ten układ wsi z czasów lokacji jest czytelny do dziś.

Tylko, że nie ma kowala, a są salony samochodowe…
– No właśnie, wchodzą nowe technologie, ale funkcje pozostają te same.

A tak na Pana wyczucie – uda się przy tym procesie wchłaniania okolicznych wsi przez miasta
zachować tożsamość Komornik?

– To jest między innymi rola gminy, żeby przypominać mieszkańcom, że to dzisiejsze przedmieście ma
swoją historię i tożsamość, chociaż nie jest ona tak łatwo na pierwszy rzut oka czytelna. Zabudowania są
nowoczesne, niewiele się zachowało reliktów dawnej wsi. Starsza zabudowa się nie zachowała, lecz
istnieje organistówka z XVIII wieku, która czeka wciąż na lepsze czasy, bo są pomysły, żeby utworzyć
tam izbę regionalną.
Najdłuższą historię ma oczywiście kościół. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z XIII wieku. Niegdyś
gotycki, na początku XX wieku przebudowany przez księdza Gładysza w formach neobarokowych.
Tożsamość tę trzeba pielęgnować. Myślę, że w Komornikach akurat dobrze się to robi. Wychodzą
historyczne publikacje, działa Towarzystwo Miłośników Ziemi Komornickiej, które też robi świetną robotę,
chociaż brakuje trochę młodej krwi.

Skąd ją brać?
Bardzo aktywna jest w gminie Unia Międzypokoleniowej Integracji Nauka i Kultura pana Franciszka
Kulpy, której celem statutowym jest właśnie zainteresowanie młodzieży dziejami i tożsamością Komornik,
czyli w zasadzie własną. Jak się poznaje historię swojego miejsca, poznaje się też siebie samego.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Podzielenia się nim ze znajomymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE?

O Nas

Komorniki dla Ciebie – lokalna bezpłatna gazeta w Gminie Komorniki

Komorniki dla Ciebie – All Right Reserved. Developed by ONEBIT

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z niej. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko temu, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Zgoda Zapoznaj się

Are you sure want to unlock this post?
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?
-
00:00
00:00
Update Required Flash plugin
-
00:00
00:00