Komorniki dla Ciebie Kultura Belfegor ze Szreniawy – jedyny w swoim rodzaju rolniczy odrzutowiec

Belfegor ze Szreniawy – jedyny w swoim rodzaju rolniczy odrzutowiec

przez Paweł Boner
423 razy przeczytano 3 minut czytania

Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno – Spożywczego w Szreniawie zasługuje na
szczególną uwagę miłośników techniki. Kryje bowiem ciekawostki będące milowymi krokami
polskiej techniki, które w swoim czasie należały do awangardowych rozwiązań w skali świata.
Jedną z nich jest Belfegor (Belphegor)– samolot rolniczy z napędem odrzutowym, a do tego…
dwupłatowy!

To było niecałe pół wieku temu – zaledwie niecałe 50 lat temu. Polscy i rosyjscy konstruktorzy połączyli
koncepcję na pierwszy rzut oka niewyobrażalną: dwupłatowego samolotu rolniczego (a taki układ
skrzydeł dominował w czasie I wojny światowej – tu chodziło jednak o nawiązanie do sprawdzonego
dwupłatowego An-2) z silnikiem odrzutowym, czyli napędem nowoczesnych samolotów wojskowych,
zapewniającym samolotowi bardzo dużą prędkość. Samolot miał mieć duży udźwig ładunku
chemikaliów, a przy tym miał być napędzany tym samym paliwem, co samoloty wojskowe, by ułatwić
kwestię zaopatrzeniową. Powstał więc dwupłatowy odrzutowiec rolniczy – samolot, o którym jednak
mówiono, że rolnictwo jest tylko oficjalną przykrywką dla prawdziwego celu – samolot mógł być łatwo
wykorzystany przez wojsko, i służyć do szybkiego skażenia chemicznego terenów zajętych przez
nieprzyjaciela. To założenie „chemicznego szturmowca”, śmiałe lecz prawdopodobne, uzasadniało koszty
ponoszone na prace nad samolotem.
Koncepcja samolotu jest dziełem Rosjan: Związek Radziecki chciał zastąpić w swoim lotnictwie
rolniczym dwupłatowe samoloty An-2SCh i An-2R nowszą konstrukcją, i wskazał jako jednostkę
napędową silnik odrzutowy AI-25.
Zadanie skonstruowania i wdrożenia do produkcji wyznaczono zakładom WSK-Mielec, które już
produkowały rolnicze, dwupłatowe An-y-2R. Połączono wysiłki rosyjskiego biura konstrukcyjnego,
kierowanego przez Riamira Izmajłowa i polskiego – pod kierownictwem inż. Kazimierza Gocyły, jednak
najpierw skonstruowano samolot koncepcyjny Lala-1 (czyli Latające Laboratorium), oblatany 10 lutego
1972 roku. Lala była monstrualnym dziełem, wyglądającym jak połowa samolotu An-2, obciętego za
komorą płatów: skrzydła, silnik, podwozie, kabina pilotów odpowiadała faktycznie An-owi, jednak w
kadłubie za skrzydłami zamontowano kratownicę z usterzeniem i silnikiem Al-25. Samolot był też
przystosowany do rozpylania chemikaliów. I co ciekawe, na statecznikach pionowych nosił wojskowe
oznaczenie – szachownice…
Inżynier Andrzej Abłamowicz, pilot doświadczalny Instytutu Lotnictwa, oblatał Lalę, która pomyślnie
przeszła program prób. Następnym więc krokiem miał być samolot docelowy czyli M-15. Zbudowano
jeszcze eksperymentalny prototyp LLM-15, oblatany w 1973 roku i 9 stycznia 1974 roku wzbił się w
powietrze właściwy prototyp M-15. Produkcja seryjna rozpoczęła się w 1976 roku, przy czym na
samolotach serii próbnej, wykonanej w 1975 roku wprowadzano szereg zmian konstrukcyjnych, których
konieczność uzasadniały badania prototypów. Powstała nawet wersja szkolna, z kabiną instruktora i
szkolonego ucznia. M-15 trafił też na wystawę lotniczą w Paryżu w 1976 roku, gdzie zyskał swoją
nieoficjalną nazwę Belphegor, nawiązującą do upiora Luwru. Mógł przenosić chemikalia w dwóch
zbiornikach po 1450 litrów, prowadząc opryski lub zrzut granulatów i proszków z maksymalną
wydajnością 25 l/s na pasie o szerokości 40 metrów.
Samolot nie okazał się rewelacją, przeciwnie był kosztowny w eksploatacji, spalał kilkakrotnie więcej
paliwa niż samoloty rolnicze z tradycyjnym napędem, a jego właściwości lotne, szczególnie dłuższy czas
reakcji na zwiększenie ciągu, rzecz zasadnicza w samolocie operującym na niewielkiej wysokości i nieraz
zmuszonym do wykonania manewru, by ominąć przeszkodę terenową – rozczarowały pilotów. Związek
Radziecki zamówił początkowo 3000 samolotów, jednak już w 1979 roku anulował to zamówienie.
Do dziś nie lata już żaden z wyprodukowanych 175 rolniczych odrzutowców, nazwanych Belfegorami.
Można je za to oglądać w niektórych muzeach, w tym właśnie w bardzo bogatej kolekcji Muzeum
Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno – Spożywczego w Szreniawie. Samolot ze Szreniawy nosi
polskie oznaczenie cywilne SP-DFA.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Podzielenia się nim ze znajomymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE?

O Nas

Komorniki dla Ciebie – lokalna bezpłatna gazeta w Gminie Komorniki

Komorniki dla Ciebie – All Right Reserved. Developed by ONEBIT

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić komfort korzystania z niej. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko temu, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Zgoda Zapoznaj się

Are you sure want to unlock this post?
Unlock left : 0
Are you sure want to cancel subscription?
-
00:00
00:00
Update Required Flash plugin
-
00:00
00:00